Elektryk i hydraulik w kilka godzin, czy kilka tygodni?

Coś się zepsuło? Polacy nie mają szczególnej smykałki do napraw. Czasem obluzowane drzwiczki szafki wiszą rok, albo i dłużej. Cieknący kran to żadna zmora… można się przyzwyczaić. Jak pokazuje badanie przeprowadzone przez grupę OLX, aż 75% badanych respondentów przyznało, że w ich domach znajduje się coś, co wymaga naprawy. Dlaczego więc nie jest naprawione? I jak wygląda rynek fachowców w Polsce?

Hydraulik lub elektryk w kilka godzin, czy kilka tygodni? O rynku fachowców w Polsce.

Coś się zepsuło? Polacy nie mają szczególnej smykałki do napraw. Czasem obluzowane drzwiczki szafki wiszą rok, albo i dłużej. Cieknący kran to żadna zmora… można się przyzwyczaić. Jak pokazuje badanie przeprowadzone przez grupę OLX, aż 75% badanych respondentów przyznało, że w ich domach znajduje się coś, co wymaga naprawy. Dlaczego więc nie jest naprawione? I jak wygląda rynek fachowców w Polsce?

Hydraulik czy serwis pralek prawie, jak kardiologHydraulik czy serwis pralek prawie, jak kardiolog

Zdecydowanie największa grupa ankietowanych wskazała, że w ich domach przydałaby się wizyta hydraulika. Usterek jest mnóstwo, a jedna powoduje najczęściej kolejną. Jednak ze znalezieniem dobrego hydraulika wcale nie jest tak łatwo, choć teoretycznie, w sieci aż roi się od ogłoszeń. Szczególnie, jeśli zadanie jest pilne. To co w takim razie jest nie tak?

Przede wszystkim fachowcy są „zarobieni“. Ci najlepsi każą na siebie czekać kilka dni (często tygodni), a za usługę trzeba im słono zapłacić. Ich cennik jest właściwie nieprzewidywalny, a prosząc o wycenę, można usłyszeć: „To zależy“. Nawet jeżeli usłyszymy jakąś określoną kwotę, najczęściej później koszty wzrastają z uwagi na zmianę stanu rzeczy. Czy statystyczny Kowalski będzie wiedział, jaka cena jest odpowiednia? Czy zorientuje się, że zapłacił zdecydowanie za dużo? Tak, pod warunkiem, że zadzwoni kolejno do pięciu, sześciu hydraulików z prośbą o wycenę, by móc porównać oferty. No właśnie: komu jednak chce się wykonywać czasochłonny rekonesans, kiedy woda zalała łazienkę lub zmywarka odmawia posłuszeństwa?

Jak podaje portal money.pl, w takich miastach, jak Warszawa, Wrocław, Kraków czy Poznań ciężko znaleźć fachowca na „już“, nie wspominając o wysokiej jakości usług. Jeden z czytelników portalu przez kilka tygodni szukał kogoś, kto będzie w stanie przewiercić otwór do zamontowania wizjera w drzwiach. Szybciej znalazł kardiologia – a przecież to także płatna wizyta, obostrzona większą odpowiedzialnością i uprawnieniami.

Dlaczego nie udało się wynająć fachowca? Wiele firm nie nadąża ze zleceniami, a jeszcze częściej wybierają po prostu większe i lepiej płatne robocizny. Nie raz o tym, że fachowiec nie przyjdzie, dowiadujemy się po wielogodzinnym opóźnieniu wizyty. Rynek jest trudny.

Fortuna za niewielką pracę

Jeżeli już uda się znaleźć złotą rączkę, trzeba się przygotować na dużą opłatę. Za powieszenie półki na ścianie w dużym mieście możemy zapłacić nawet 250 zł. Elektryk późną porą? Tak, od 200 zł przy prostych zadaniach.  Jeżeli komuś się to nie podoba, fachowcy nie zawsze się przejmują, bo lista oczekujących jest długa. Oni sami, jako wolni strzelcy, mogą robić, co im się podoba. Nie mają szefów nad głową, a często również nie wystawiają rachunków i nie prowadzą działalności gospodarczej. To wygodne, ale tracą na tym klienci końcowi, czyli najczęściej statystyczny Kowalski, który fachowca potrzebuje rzadko i „na już”.

Skąd tak wielki problem ze znalezieniem hydraulika, złotej rączki czy serwisanta pralek? Jak podaje GUS, już prawie 2,5 miliona Polaków wyjechało do pracy za granicę. Wśród nich wielu fachowców, którzy liczą na lepsze zarobki. I nic dziwnego – specjaliści od usterek są poszukiwani w całej Europie! Kryzys widać szczególnie we Francji i Niemczech, gdzie fachowców jest jak na lekarstwo.

Hydraulik lub elektryk w kilka godzin, czy kilka tygodni? O rynku fachowców w Polsce.Czy na rynku polskim jest aż tak źle?

Wiele ogłoszeń można znaleźć w ciągu kilku chwil. Gorzej z połączeniem – często kilkunasta pozycja odbiera telefon i informuje o możliwym terminie. Gorzej, jeśli nie mieszkamy w ścisłym centrum i fachowiec musi pokonać długą trasę do naszego adresu. Wtedy najczęściej pozostają już tylko referencje sąsiadów, ponieważ termin nagle się rozciąga. Najczęściej poszukujemy elektryka, złotej rączki, serwisantów oraz monterów. Z kolei największą zmorą są wszelkiego rodzaju pogotowia. Cena dwukrotnie wyższa, bez żadnych gwarancji i z płatnością gotówką.

Pozostaje więc pytanie: jak sobie poradzić? Skoro fachowcy „rozrzuceni“ po sieci nie dają gwarancji zrealizowania usługi, trzeba poszukać w miejscu, które zostało dostosowane do potrzeb klienta, a nie odwrotnie. Przykładem jest serwis usterka.pl

Przejrzysty serwis, jasny i publiczny grafik, szybka pomoc

Serwis usterka.pl daje możliwość szybkiego i wygodnego zamawiania usług takich fachowców, jak hydraulicy, elektrycy, złote rączki, serwisanci pralek, zmywarek, płyt grzewczych, a także monterzy urządzeń sanitarnych, mebli, czy specjaliści od naprawy różnych rzeczy, na przykład zamków w drzwiach czy regulacji okien. Klient samodzielnie wybiera specjalizację, godzinę wizyty i poznaje cennik.

Fachowców łatwo i szybko zamówicie we Wrocławiu, Krakowie i Warszawie, Gdańsku i Poznaniu, a już niebawem również w Opolu, Katowicach, Bydgoszcz, Szczecinie i Łodzi. Wystarczy wejść na stronę usterka.pl i wypełnić krótki formularz, wybierając odpowiedniego fachowca.

A co z kosztami? W zakładce „cennik“ można sprawdzić, ile kosztuje elektryk, hydraulik lub złota rączka w danym mieście. Praca rozliczana jest w systemie godzinowym. Przykładowo, na tę chwilę w Warszawie godzina pracy to 149 zł, we Wrocławiu 129 zł. Podane ceny to brutto dla osób fizycznych i netto dla firm. Co ważne, koszty usługi zawierają już dojazd, wycenę i naprawę, jeśli jest to możliwe.

Dodatkowym atutem, niezbędnym zwłaszcza dla firm, jest natychmiastowe wystawianie faktur. W momencie zakończenia usługi faktura w kilka sekund pojawia się na skrzynce e-mail oraz w formie odnośnika w SMS, gdybyśmy akurat nie mieli dostępu do poczty elektronicznej. Płatność również jest elastyczna: fachowcy usterka.pl przyjmują zapłatę w gotówce lub przy użyciu karty VISA oraz MasterCard, a w przypadku firm również przelewem. Z informacji na stronie wynika, że firma chętnie występuje również w formie wsparcia dla producentów, sieci serwisowych czy zarządców najmu.

Kultura osobista

Wielu klientów często od usłyszenia ceny bardziej boi się fachowego żargonu lub najzwyczajniej z góry negatywnego podejścia do rozmowy ze strony fachowca. Wszak płacimy często niemałą kwotę za usługę, która wielokrotnie nie przekracza jednej godziny, a podejście i sposób fachowca pozostawia sobie wiele do życzenia. W usterka.pl rozwiązano to inaczej: klient samodzielnie umawia wizytę on-line. Na miejscu zjawia się specjalista w technicznej odzieży „usterka.pl”, grzecznie prosi o wskazanie miejsca problemu lub zadania do wykonania i… zabiera się do pracy. Po wizycie prosi o zapoznanie się z efektem, potwierdzenie danych do faktury i wizyta się kończy. Po wizycie jest możliwość oceny pracownika, a telefonicznie również zamówienia tej samej osoby do kolejnych zadań (co istotne chociażby w przypadku firm). Wygodne, prawda?

Źródło: materiały prasowe usterka.pl

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.